piątek, 23 listopada 2012

Krótka notka

Hej! Piszę tą notkę, aby was poinformować... Że jutro pokażę nasze LOGO bloga! Trochę nad nim pracowałam, ale myślę, że się opłaciło :) A więc do jutra! Narka,

P.S: Tylko nie jestem pewna, czy uda mi się go wgrać na ten blog, bo jak próbowałam, to mi coś po nie wychodziło xd. A więc trzymajcie kciuki ^^


                                 
                                                                                                                                                                                                                     Stella -.-

środa, 21 listopada 2012

Kilka spraw do omówienie...

Hey! Jak ja tu dawno nie zaglądałam... :) Z jakiś tydzień... Albo dwa... No, tak, jeśli chodzi o historyjki o wampirach, to was bardzo przepraszam... Nie będę jednak pisać tych historyjek, ponieważ nie mam kompletnie pomysłów. Na początku miałam, ale teraz wszystko mi wyleciało z głowy. Hmm... Może przez tą jesienną chandrę? Nie mówiłam wam, ale właśnie dostałam jesiennej chandry (Niestety) Jak ktoś nie wie co to jest, to wpiszcie sobie w Googlach: ,, Co to jest jesienna chandra''? I powinno wam wyskoczyć :) Powiem wam tylko jedno, że to nie jest nic poważnego i, że to nie jest żadna choroba :D A ostatnio, tak sobie myślałam wieczorem, o wszystkim i o niczym... W zasadzie zaczęło się od mojej  historyjki z jogurtami, ale wtedy nie miałam czasu o tym ''problemie'' myśleć. (Może w następnej notce wam opowiem, co mi się przydarzyło z jogurtem Jogobella) Sorka, zaczęłam inny temat :) A jeśli chodzi o te historyjki, to jak wam napisałam, nie będę ich niestety pisać... W zasadzie mam już pierwszą część, ale ona jest beznadziejna. Obiecałam wam, a więc przepraszam. :x. A wracając do tych jogurtów, pomyślałam sobie, że fajnie by było aby nasz blog miał... WŁASNE LOGO. Jeszcze troszkę nad nim pracuję, ale myślę, że w następnej notce wam pokaże me dzieło :D. oczywiście LOGO jest  po to, aby je REKLAMOWAĆ :) No i widzicie! Zdradziłam wam niespodziankę z tym logo! Kurcze... A więc do NEXT notki *.* 

                                           
P.S:A oto motylek, którego wykonałam na Glitery.pl :) (Powiększcie)

                                            Stell ','

poniedziałek, 12 listopada 2012

Chciałabym...

Hello! Jak sam nagłówek bloga mówi: ,,Pisarstwo w pigułce''- to blog do pisania... Ja oczywiście nie zawsze będę dodawać jakąś notkę z jakimś opowiadaniem itp, tylko np: coś o mnie, coś o moich zainteresowaniach, co polecam itp. A więc chciałabym... wam polecić takie dwie fajne gry :)
Jedna to Stardoll:

 www.stardoll.com/pl/
Mi się oczywiście podoba ta gra. Zaczęłam w nią grać jakieś rok temu, ale przestałam, ponieważ mnie trochę znudziła. Ale pewnego dnia obejrzałam blog Alexy (Lamie Lauri, jak coś) Oto link: (Oczywiście zapraszam na jej bloga :D)

http://olica-art.blogspot.com 
I tak, zobaczyłam, że poleca tą grę Stardoll, więc postanowiłam do niej wrócić...
Drugą fajną grą jest gra Fantasyrama. Wiem, jest trochę dziecinna, bo się zbiera plony itp., ale mnie naprawdę wciągneła , a więc polecam i zapraszam:
www.fantasyrama.pl/

Dzisiaj to już wszystko :)

         

                                       Pozdrawiam,   Stella ^.^

niedziela, 11 listopada 2012

...

Cześć, tu Stell :) Tak, wiem, obiecałam wam, że będę dodawać przynajmniej dwie notki w tygodniu, ale miałam laptopa w naprawie, a nie chciałam wchodzić na komputer, bo na nim strasznie net mi muli.
Chciałabym, wam też powiedzieć, że będę pisać takie różne historyjki o... Nie zgadniecie... :D
O... Wampirach! Tak, o wampirach. No, wiem, trochę takie dziwne, że o WAMPIRACH, ale to nie będą takie wampiry... Yyy.. no takie prawdziwe, tylko takie z bajek, takie miłe, które nie jedzą ludzi. (A raczej, wysysają z nich krew.) To będą takie mini historyjki o wampirach, które mieszkają w ludzkim domu, i muszą tam żyć (Nie chodzi mi, że będą żyć w tym domie, tylko zamiast w Transylwanii, to w normalnym ludzkim świecie). Na początku miałam pomysł, aby robić takie mini komiksy w Paint-cie, ale nie mam pomysłów... Lecz... Wolę pisać historyjki :) Nie będą one takie długie, tylko takie średnie... A więc tak: pierwszą część opublikuje za tydzień, albo za dwa tygodnie, ponieważ, teraz jest szkoła, i nie mam za bardzo czasu. No, tak to wszystko, co chciałam wam dzisiaj napisać. Narka, Pozdrawiam:
PS: Tak, wiem jestem dziwna., że mam takie pomysły, ale jak już mówiłam, jestem zwariowana... '_'
                                                    
                                              

                                         

                                                           Stella ^^^

sobota, 3 listopada 2012

Parę nowości...

Hey! Tutaj Stella... W imieniu moim i Alexy, bardzo was przepraszamy, za naszą nieobecność. Ale teraz to się już zmieni. Będę dodawać nowe notki przynajmniej dwa razy w tygodniu. Nie wiem jak Alexa (Olu, nie mam w ogóle z tobą kontaktu od wakacji. Jak coś to napisz mi email, albo napisz komentarz pod tym postem, że w ogóle żyjesz :D) No tak... czytaliście już słynne opowiadanie Alexy? (znajduję się pod notce 
,,Słoneczny Słonecznik'') Jak nie, to naprawdę przeczytajcie, bo jest bardzo ciekawe. Pewnie niektórym się nie chcę, ale warto (Czekam na część 2 :D) hmmm... Zapomniałam co jeszcze chciałam wam powiedzieć! 
No, przypomniało mi się! Na razie mamy 173 odwiedzin! Dziękujemy! Wiem, może to nie dużo, ale przynajmniej wiem że ktoś to czyta. Jak widzę, jest 0 komentarzy od was... Szkoda :C Bo chciałam zrobić razem z Olą konkurs... Ale jak będą jakieś komentarze, to spodziewajcie się konkursów... z NAGRODAMI!!! Nie wiem dlaczego, ale ostatnio spodobały mi się obrazki typu takiego czegoś:
 

Więc może nieraz będę do notki dodawać obrazki typu tego oka.
I chciałabym zrobić różne kategorie na blogu. Ale teraz tego nie napiszę, bo to będzie naprawdę fajna niespodzianka! 

PS: Od dziś będę pisać pogrubioną, fioletową czcionką :*


 PoSSdrooVionka! ,  Stella <3

sobota, 4 sierpnia 2012

Słoneczny słonecznik

Witajcie! Jak pewnie wiecie, bardzo lubię rysować, no i malować. Więc postanowiłam wykonać jakiś rysunek na Paint-cie i wam pokazać :

Słoneczny słonecznik ;>
Tak, wiem nie jestem jakąś tam ,,artystką'' ale w zwykłym Paint-cie trudno się rysuję, maluję.
Co o tym rysunku myślicie? Napiszcie w komentarzach, liczę na nie :D 
Już kończę. PA 


piątek, 3 sierpnia 2012

Rozdział 1.

Dochodziła północ. Siedziałam pod kołdrą na swoim łóżku z niewielkim zeszytem na kolanach, gryząc końcówkę ołówka, a w drugiej ręce ściskałam latarkę ojca. Mama zawsze mówiła że każda "normalna" dziewczyna pisze pamiętnik.
Hej! Mam na imię Roksana Zając i...
-Nie. Zdecydowanie.-Powiedziałam stanowczo i napisała kolejne zdanie i natychmiast je skreśliłam:
Jestem Roksana i mam 12 lat.
-Nie, Nie, Nie, Nie!
Mam 12 lat i nazy
 Nie napiszę tego, no nie na piszę!-Jęknęłam zrezygnowana i odłożyłam pamiętnik na szafkę nocną. Nagle usłyszałam kroki na schodach i spojrzałam w tamtą stronę. Na dole było jasno, a kroki bardzo głośne więc to nie mógł być morderca bo gdyby chciał mnie zabić to by tak nie hałasował.
-BU!-Tata wyskoczył do naszego pokoju.-Przestraszyłaś się?
-Co się... dzieje...?-Albert obudził się i usiadł na swoim łóżku.-Ja nie chcę... stepować...
-Co?!-Popatrzyłam zdumiona na starszego brata który nagle zrozumiał co powiedział.
-Ja... Nic, nic!-Walną twarzą w poduszkę i znów zaczął chrapać. "Głupek..."-pomyślałam i przewróciłam teatralnie oczami po czym zerknęłam na Tatę który obserwował nas z lekkim zdziwieniem.
-Cóż to? Jeszcze nie śpisz?-Zapytał, podszedł do okna i uchylił je lekko.
-Pisałam pamiętnik...chyba.-Odpowiedziałam niepewnie.
-Aha...-Uśmiechną się i dodał:-Chyba będziemy mięli pisarkę!
-Przestań, przecież wiesz że nienawidzę pisania!-Oburzyłam się lekko i położyła głowę na puchatej poduszce.
-Zobaczymy, zobaczymy. Może kiedyś to polubisz?-Tata zaśmiał się i nachylił się do mnie by dać mi buzi na dobranoc, ale odepchnęłam  go z niesmakiem na twarzy.
-Tata! Nie mam już pięciu lat! -Powiedziała z rozbawieniem ale i z poirytowaniem. Dlaczego dla rodziców zawsze jestem tak maciupka?!
-Jak byłaś mała to zawsze chciałaś być "prościutko" nakryta!-Wspomniał Ojciec i wchodząc na schody dodał jeszcze:-Miłych snów, Żabo!
Zaśmiałam się cicho. Tata zawsze mnie tak nazywał.
*  *  *
Ostre światło porannego słońca wdarło się do sypiali i bez skrupułów walnęło promieniami w nasze twarze niczym ogromna, świetlista pięść.
-Jeszcze 5 minut...-Wybełkotał Chłopak i odwrócił się na drogi bok, a ja naciągnęła na czarne, poplątane włosy, kołdrę. Nagle do pokoju weszła niska, młoda kobieta o kasztanowych włosach i powiedziała łagodnie:
-Dzieciaki! Wstawajcie! Już 7 a jedziemy jeszcze do ortodonty. 
-Po co?-Zapytał zaspany Al.
-Spóźnicie się do szkoły.-Powiedziała Mama z chytrym uśmiechem.
-CO?!-Krzyknęłam zaskoczona, od razu wstajac do pozycji siedzącej i razem z bratem zerwaliśmy się z łóżek. Wzięłam w biegu ubrania przegotowane poprzedniego wieczoru i wpadłam do łazienki zatrzaskując za sobą drzwi z trzaskiem i jeszcze spostrzegłam że Al z pośpiechu pomylił sweter ze spodniami i usiłował go wcisnąć na nogi! Ale nic z tego bo między nogami była wielka dziura.
Pośpiesznie wzięłam prysznic i już ubrana wypadłam z łazienki gdy nagle przypomniałam sobie!
-Mamooo... Przecież są wakacje...!-Jęknęłam i opadłam na łóżko z ręcznikiem na głowie, a Al zrobił oburzoną minę i z niechęcią dokończył się ubierać.
-Jak mogłaś nas tak nabrać?-Zapytał zrezygnowany, kobiety która podawał się za ich matkę.
-Mogłam ponieważ dziś musimy wyjechać o 8. Jedziemy do Ortodonty żeby załatwić Roksanie aparat na zęby, a później na kawę do cioci Ady.-Oznajmiła matka po czym wyszła triumfalnym krokiem z pokoju. 
-Choć siostra... Idziemy...-Powiedział smętnie brat i założył swój czarny, wysłużony plecak i powlókł się do schodów mamrocząc coś z czego zrozumiałam tylko: Po co, nigdy, dłużej i ta cała.
Zdjęłam ręcznik z głowy i poszłam za bratem na śniadanie. 
Zeszliśmy po schodach gdy nagle dobiegły nas głosy rodziców z kuchni:
-Mówię ci ze nie możemy ich zostawić samych! Co oni bez nas zrobią?!-Lekko zrozpaczony ale groźny głos mamy.
-Kochanie! Będą tam z Adą i Zygmuntem! Dadzą sobie radę!-Przekonywał tata.
-Oni za dużo im pozwalają! Ty z resztą też! Jeśli Zabiorą ich w te góry to Roksana jak zwykle będzie łazić po jakichś "skrótach", a Albert na pewno będzie skakał po drzewach! A jeśli spadną i coś sobie zrobią?
-Kochanie! Na prawdę nie ma czym się martwić! Zygmund ich dopilnuje.
Podeszliśmy do drzwi.
-Ja bym wolała zostać.-Oznajmiłam głośno i weszłam do kuchni. Rodzice nagle przestali się kłócić.
-Roksana... Już jesteście! Zróbcie sobie płatki z mlekiem, albo kanapki.-Mama zaśmiała się sztucznie i zwróciła się do taty:
-Edmund...  Musimy porozmawiać.
Pociągnęła tatę z ramię i wyszła do salonu. Słyszeliśmy tylko jakieś niezrozumiałe słowa
-Ja mychlisz? o chym chozmachają?-Zapytała mnie Albert z buzią pełną czekoladowych kulek.
-Po pierwsze nie jedz z pełną buzią, po drugie nawet gdybym wie...-Nie zdążyłam dokończyć zdania ponieważ przerwały mi 3 strzały z pistoletu.
-Boże! co to jest?!-Przestraszyłam się nie a żarty i znów strzały. Zamarłam, a Al parskną śmiechem tak że opryskał resztkami kulek i mleka cały stół a przy okazji i mnie no i się zakrztusił.
-Co... Czemu się tak chichrasz?-Zapytałam poirytowana, a bart wyciągną z kieszeni telefon i gdy przestał parskać jak kot któremu utkwił kłaczek w krtani, powiedział:
-To mój telefon. Pikuś przysłał mi go wczoraj.
Odebrał telefon.
-Siema... Aha... Aha... Aha... Nie, wcale, coś ty!...Po co?... Serio?...Dobra... Ale... Dobra, dobra, masz...-Al, niespodziewanie podał mi telefon mówiąc:-Kamyk do ciebie.
-Kto?-Zapytałam zdumiona.-Kamyk?!
-Jezu! Patryk z mojej klasy. Ten taki blondyn z potarganymi włosami, ten wysoki.-Wytłumaczył, przewracając oczami. Wzięłam komórkę brata i odezwałam się niepewnie.
-Eee... Halo?
-Siema, Żaba! Wiem ze jedziecie do Jeleniej Góry i zgadnij co!-Krzykną Patryk z takim entuzjazmem że aż oddaliłam nieco słuchawkę od ucha.
-Co?-Zapytałam.-Pewnie jedziesz w to samo miejsce co my, tak?
-Skąd... ty? A nie ważne! Ale Mama mówiła że jedziemy jutro i od Pani Ali się dowiedziała że jak przyjadę to idziemy w góry na śnieżkę, w środę do szklarskiej i na zakupy, w czwartek na Perłowy szlak czy jakoś tak. A na weekend do Tropical Island!
-Wow...-Skomentowałam wypowiedź Chłopaka.-Ale co to ma wspólnego ze mną...?
-No bo widzisz, na końcu perłowego szlaku jest taki stary most linowy i mówią że tam jest taka tajemnicza ścieżka i chciałem się spytać czy nie pójdziesz tam ze mną... i Za Alem.
-No... Dobra. A wiesz co tam będzie?
-No nie. Nikt tego nie wie bo jak ktoś tam wlazł to nie wrócił, ale przynajmniej będzie ubaw.
-Eh... Dobra pójdę...-Odpowiedziałam zrezygnowana i oddałam telefon bratu.

____________________
 No  i to by było na pierwszy rozdział. wielką jakąś pisarką nie jestem i jest tu na pewno masa błędów i w ogóle.  Dopiero zaczynam pisać, ale jestem otwarta na krytykę.

P.S. Może niedługo dodam jakieś ilustracje?

czwartek, 2 sierpnia 2012

Ja i moje słowa


Witajcie drodzy czytelnicy!  Wraz z Alexą będę prowadziła tego wspaniałego bloga. Z Olą znamy się z przedszkola i byłyśmy wtedy najlepszymi przyjaciółkami, w zasadzie teraz też tak jest ;) Tyle że nasz kontakt się urwał, bo mieszkamy od siebie ponad 3 km. Więc rozpocznę mój wpis od zapoznania się:
Jestem Oliwia, mam 11 lat i chodzę do klasy 5. Moje zainteresowanie należy do sztuki, czyli malarstwo. Pamiętam, że zawsze robiłam prace na konkurs plastyczny. Ale do rzeczy. Lubię też bardzo pisać na blogu jak też na zwykłej kartce papieru. Lubię też sport a najbardziej akrobatykę. W szkole mamy batuty, i właśnie na razie umiem tylko salto do przodu ;) To tyle. Życzę miłego czytania i mam nadzieję, że zaakceptujecie mój rodzaj pisania ;) 
 PS: Będę pisała kolorem fioletowym.


                                       

środa, 1 sierpnia 2012

Słowem wstępu...

Witajcie, moi jakże zacni Czytelnicy! Kłaniam się wam uniżenie i przedstawiam historię Aleksandry... Ekhem, Alexy, pewnej pisarki nadwornej.

A teraz już na serio:
Witam was serdecznie i "Kłaniam się wam uniżenie".
Mam na imię Olka, choć pełne imię brzmi "Aleksandra", ale go nie...cierpię więc stworzyłam pewien skrót: Alexa. Dla przyjaciół i znajomych Alexa-chan. Poza tym że mam jeszcze ksywę Alexa-art na moim blogu plastycznym (http://alexa-art.blog.onet.pl/) to nie mam już nic do powiedzenia.
A teraz o blogu i co na nim będzie.

Otóż mam zaszczyt przedstawić wam  mojego nowego znajomego: Bloga.
Blog został stworzony po to aby zaspokoić moją czasem niszczycielską  chęć pisania, ale także dla was, ponieważ gdyż to wy będziecie mogli decydować o istnieniu moim i bloga, bowiem Stał się on kawałkiem mojej duszy poprzez zamieszczanie w nim moich jakże zacnych myśli i przemyśleń.
A więc teraz pewnie zapytacie co to będą te "zacne"myśli.
Już tłumaczę: Otóż ja od jakiegoś czasu złapałam zaraźliwą chorobę "pisanie-i-tworzenie-niezwykłych-światów-ze-swoich-myśli-fobia" i chyba już wiecie jakie są jej przejawy. Teraz piszę opowiadania, tworzę postacie, opisy, wiersze, ale nigdy sama nie mogę ich do końca zaakceptować.
Tutaj właśnie będą one zamieszczane i jeśli wy powiecie im NIE to usunę je, a jeśli powiecie im TAK, będą rosły i rosły...
No dobrze, wystarczy wam wyjaśnień. Więc już za... pół godziny możecie się spodziewać mnie w towarzystwie moich postaci do Hogwartu.
Saonara!

P.S. Mówiłam że uwielbiam Japoński?