Jak zwykle jestem spóźniona z wpisami, ALE mam usprawiedliwienie! O tuż wczoraj w mieszkaniu (a konkretnie w moim pokoju ) Było przemeblowanie. Ustawianie książek i układanie ubrań zajęło mi cały dzień! (czyli jakieś... niecałe 6 godzin (dla mnie sobota trwa tylko 12 h ponieważ resztę przesypiam))
No więc dziś wracam i wszystkim którzy jeszcze nie świętowali 18 życzę...
trututututuuuu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz